środa, 18 stycznia 2012

Ptasia stołówka - czyli przygotowywanie Gutka na posiadanie zwierzęcia

Póki co nie mamy żadnego zwierzątka, a chciałam już teraz Gutka przygotować na pewien obowiązek z tym związany, dlatego poprosiliśmy dziadka o zrobienie karmnika, który to (chociażby w teorii) miałby pomóc w naszych przygotowaniach.

Tak naprawdę dokarmianie ptaków może przynieść niekiedy więcej szkody niż pożytku.
Nie decydujmy się na to, jeśli mamy to zrobić jednorazowo lub jeśli stosujemy niewłaściwie ku temu sposoby.
Dla ptaków zimujących w naszym kraju, najlepsze są wszelkie nasiona oleiste, nasiona zbóż, tłuszcze niesolone, orzechy, owoce (np.jabłka, jarzębina, rodzynki), lub  płatki zbożowe,

Powszechnie stosowane do dokarmiania pieczywo, jeśli już, to podawajmy w niewielkich ilościach i drobno rozkruszone. W żadnym przypadku spleśniałe, czy posmarowane dżemem ;)

Dzisiaj przedstawiam (przedstawiamy z Gutkiem) jeden ze sposobów na zrobienie pysznego jedzonka dla ptaków

1. Wyjmujemy wszystko co się nadaje do dokarmiania plus kostkę smalcu / kawałek słoniny


2. Roztapiamy smalec / słoninę (1 kostka wystarczy - ja się rozpędziłam ;)



3. W międzyczasie z jabłka wykrawamy gniazda nasienne (ewentualnie obieramy) - które siekamy wraz z orzechami, pestkami z dyni, rodzynkami i co tam się jeszcze nawinie (jabłko zjada dziecko... albo my ;)


4. Wyjmujemy foremki (najlepiej sprawdzają się papierowe, lub silikonowe)


5. Mieszamy posiekane jedzonko z roztopionym smalcem i napełniamy foremki.

6. Wstawiamy do lodówki (ok. godzinki powinno wystarczyć). Zastygnięty smalec wyjmujemy z foremek. Przekłuwamy babkę pośrodku (np. szydełkiem;) i przewlekamy przez nią sznurek.
Dla ułatwienia można zatopić sznurek w jeszcze niezastygniętej formie - ale trzeba o tym w porę sobie przypomnieć :)


 7. I wieszamy pojedynczo babki na gałązce lub przy karmniku.
(Resztę zamroziłam i będę wyciągała w miarę konieczności )



 UWAGA!!!
Pilnować męża, żeby nie zjadł reszty, błędnie myśląc, że to domowy smalczyk :)



3 komentarze:

  1. Wiesz Mysko - ja to bym sama zjadła przez pomyłkę ha ha. Tak pięknie to zrobiliście! Ptaki pewnie będą walić drzwiami i oknami (na szczęście karmnik nie ma szyb, uff.... ;-).

    Piękny karmniczek, super pomysł na jedzonko i przede wszystkim - piękna lekcja dla Gutka i piękny gest w stronę ptaszków.

    Mieliśmy taki zwyczaj i u nas w P. czasami wpadały z wizytą niespotykane ptaki..

    OdpowiedzUsuń
  2. Amishko, u nas niewiele brakowało... już kromka chleba się kroiła :) Dobrze, ze Gutek w porę zdążył poinformować swojego ojca, ze to jedzonko dla ptaszków :)
    N my czekamy na razie na ptaszki... póki co, nie przyuważyłam, żeby coś tam się działo szczególnego... ale dzisiaj dużo w kuchni siedzę więc może mnie coś ominąć :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ha,ha! Tygrys zjadłby na pewno! ;-)

    OdpowiedzUsuń

Dzięki! :o)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...