wtorek, 7 lutego 2012

Dżem cytrusowy

Czyli odrobina słońca w środku zimy :)
Przepis pochodzi z pisma Weranda Country nr 2 (12) luty / marzec 2010

Pierwszy raz robiłam przetwory z cytrusów i mimo, że nie jest to bardziej skomplikowane od innych słoikowych dzieł, to jednak obieranie tych owoców mało mnie nie wykończyło (ręce mnie piekły cały wieczór od kwasu;).
Smak jednak i zapach rekompensują wszystko :)


Składniki:
1 kg pomarańczy
1 kg cytryn
1/2 kg mandarynek
1/2 kg grejpfrutów
1/2 kg cukru
2 torebki środka żelującego 2 w 1


Owoce czyścimy dokładnie szczoteczką (ja je dodatkowo sparzyłam).
Następnie obieramy cienko skórki pomarańczy, mandarynek, czterech cytryn i kroimy je w drobne paseczki.


Resztę owoców dokładnie obieramy z białej błony, kroimy i zasypujemy cukrem. Odstawiamy na dwie godziny, żeby puściły sok.
Pamiętajmy, że im dokładniej obierzemy owoce, tym mniej goryczy dżem będzie posiadał.


Po tym czasie, przekładamy całość do rondla i smażymy na małym ogniu ok. godziny, mieszając od czasu do czasu. Po tym czasie dodajemy pokrojone skórki i jeszcze chwilę wszystko razem trzymamy na ogniu.
Dodajemy środek żelujący.

Gorący dżem przekładamy do wygotowanych słoików, zakręcamy i odwracamy do góry dnem. Zostawiamy do ostygnięcia.



6 komentarzy:

  1. Jak znalazł na zimowe deficyty witaminy C! Szkoda tylko, że u mnie w Gr idzie nie więcej niż pół dżemu na rok Mysko!. Ale imponującego dzieła dokonałaś.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Amishko, nie wiem, czy ta cała witamina C nie zdążyła się ulotnić w międzyczasie hihih :)
      U mnie dżemy też nie idą w nadmiarze, jedynie co, to powidło śliwkowe jest zajadane (ja i Gutek). Chciałam mieć jednak jakąś bazę, może do ciasta jakiegoś, na przykład mazurka... Wielkanoc się zbliża :) Jeszcze nie wiem co, ale coś wymyślę :)

      Usuń
  2. Myska Ty to zawsze smaka narobisz...
    Do porannej kawy taka kromeczka jak wyżej byłaby jak znalazł :)

    My w domu też nie dżemowi, jedynie truskawkowy idzie. A do ciasta używam porzeczkowego, bo ma taki fajny kwaskowaty i winny smak

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lilijko do porannej kawy jak najbardziej kromeczka "na słodko" inaczej mi nie smakuje :)

      Ja do ciasta często śliwkowego używam, tylko w tym roku już mi brakło domowym i posiłkuję się kupnym (bardzo dobrym) sprowadzanym niestety z zagranicy - ale jest genialne ;)

      Usuń
  3. Normalnie czuję jak u mnie tym dżemem pachnie, mniam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pachnie faktycznie bardzo fajnie... ale tak sobie teraz myślę, że ten dżem to przede wszystkim do ciast się nadaje... no chyba, ze ktoś lubi śniadanka na słodko codziennie :)
      Ja ostatnio zrobiłam pyszne muffinki z tym dżemem własnie (pomarańczowe z białą czekoladą) - pycha!

      Usuń

Dzięki! :o)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...