sobota, 14 kwietnia 2012

Jeszcze coś niecoś o wiośnie i przepis na bułkę drożdżową

Nie zdążyłam w ostatnim poście pokazać Wam, jaki w zrobiłam w te święta wianek na drzwi :)
Do tworzenia takich ozdób nie trzeba ani specjalnych zdolności (w sieci można znaleźć mnóstwo inspiracji;), ani czasu (mnie całośc zajęła ok.20min.), ani wielkich środków pieniężnych (na pewno taniej zrobić samemu niż kupić w sklepie;)


Do zrobienia swojego wianka użyłam:
gotowy wianek wiklinowy - 3zł na giełdzie kwiatowej;)
bukszpan - otrzymany w podarku :)
jajka - znalezione w domu
wstążka - pasmanteria (0,65zł/m)
drucik
klej na gorąco
filcowe podkładki pod meble przyklejone "od tyłu"- coby mi drzwi nie porysowało ;)
Jak widać nie starałam się za bardzo, wyszło dość krzywo, ale co tam ;)

*
Co roku obiecuję sobie, że zaszaleję z pisankami :) Marzą mi się kolorowe jajka farbowane nie tylko w łupinkach cebuli, ale również w borówkach, herbacie, i innych barwnikach, o których na codzień zapominamy.
Kiedy jednak nadchodzą święta, zawsze jest tyle na głowie, że brakuje czasu na bardziej kreatywną twórczość i zostaje stara, dobra cebula :)


W te Święta, pisankami zajęli się moi panowie. 
Florystyczne wzorki tworzy się bardzo łatwo. Wystarczą listki pietruszki, bazylii, czy rzeżuchy, lub drobne kwiatki, rajstopy i nitka. 
Listki/kwiatki przykłada się do jajka (nie należy niczym przyklejać) następnie obkłada kawałkiem rajstop i zawiązuje nitką, tak żeby całość ściśle dolegała. Tak przygotowane jajka wkłada się do barwnika (jeśli są już ugotowane) lub dopiero gotuje (np. w cebuli;)

*
Ludzie, jak tak dalej będzie, to wszystkie moje cebulki puszczą pędy, zanim zdążę je wsadzić do ziemi. Dzisiaj rano zbuntowałam się i cebulki, które jako tako przymrozki powinny znieść wsadziłam do ziemi z myślą: "a co już będzie" :)
Szczerze mówiąc, nie wiem co z tego wyniknie, ale pożyjemy, zobaczymy :)
Trzymajcie kciuki:)

*
BUŁKA DROŻDŻOWA


Bułkę tę piecze się u mnie w każde święta. Służy nam niejako za postny posiłek, ale też za smaczny zamiennik codziennego pieczywa. 
Samodzielne pieczenie tej bułki wydawało mi się zawsze straszne - wolałam żerować na mamie... :)
W tym jednak roku postanowiłam się przełamać i zrobiłam ją sama. 
Okazało się, że niepotrzebnie się bałam, bo robi się ją dość szybko i łatwo.

Składniki:
1kg mąki.
6dkg drożdży
1/2 l mleka
10-15dkg tłuszczu (ja dałam masło)
20dkg cukru
3 żółtka
2 całe jaja
szczypta soli
olejek waniliowy 
2 garście rodzynek

- po pierwsze wszystkie składniki muszą być ciepłe. Nawet mąkę lekko podgrzewam w mikrofalówce ;)
- masło należy stopić.
- odlać trochę mleka i zrobić w nim rozczyn z drożdży (dosypać szczyptę cukru). Odłożyć na około kwadrans.
- resztę mleka zagrzać, żeby było ciepłe
- białka ubijamy ze szczyptą soli na sztywno, dosypujemy połowę cukru i jeszcze chwilę ubijamy
- żółtka ubijamy z drugą połową cukru
- z podanych jaj odłożyć na bok połowę białka (będzie potrzebne do posmarowania wierzchu bułki)
- kiedy rozczyn jest wyrośnięty, wlewamy go do mąki, dodajemy białka, żółtka, ciepłe mleko, rodzynki, wanilię, mieszamy i wyrabiamy ciasto
- na końcu dodajemy roztopione masło i całość jeszcze raz wyrabiamy.

- ciasto przekładamy do formy i odstawiamy do wyrośnięcia (podwojenia objętości;)
- wierzch smarujemy rozbełtanym białkiem i wstawiamy do nagrzanego piekarnika (180stopni)
- pieczemy ok 1 godz i 15 min. ( w zależności od piekarnika)

Ja pierwszy raz piekłam taką bułę w moim piekarniku i musiałam trochę manewrować. Przykrywałam ją folią bo zaczynała od góry za bardzo się rumienić, a obawiałam się  - zresztą słusznie, że spód jeszcze nie jest gotowy. Możecie, o ile macie taką możliwość, na 40 min. ustawić obie grzałki, a potem tylko dolną - tak powinno być ok :)


Z tej porcji wychodzą dwie szerokie keksówki. Spokojnie można zrobić z połowy porcji i rozeznać się co i jak :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dzięki! :o)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...