piątek, 6 lipca 2012

"Ulubiony makaron i najlepsia piaskownica" według Gutka


Nareszcie skończyłam zabawę z piaskownicą dla Gutka!
Trochę to trwało, ale nie byłam w stanie poświęcić temu zadaniu tyle czasu ile bym chciała.
Część "domkowa" została kupiona na allegro, a faktyczną piaskownicę zrobił ukochany dziadziuś.
Straszny bubel - ten kupiony przez internet, bo nie dość, że dość droga była, to jeszcze cała "budowla" się trzęsła i była w fatalnym stanie (mimo, że fabrycznie nowa :-/) Okropność!
Za te pieniądze zbudowalibyśmy z dziadkiem duuuużo lepszą posiadłość.
No ale trudno. Nie mieliśmy ochoty bawić się w zwroty, a i nie od razu przystąpiliśmy do składania. 


Tak mniej więcej wyglądała całość, nim przystąpiłam do prac. Niby dałoby się używać, ale sama powbijałam sobie mnóstwo drzazg nim jeszcze Gutek mógł ją wypróbować, a i nerwów dostawałam jak widziałam, że każda część z innej parafii ;)

Wygładziłam więc całość szlifierką i papierem, zdzierając wierzchnią warstwę brudu / bejcy / farby i zaimpregnowałam całość drewnochronem w kolorze dębu (coby pasowało do reszty stolarki;)

M w międzyczasie poskręcał całość lepszymi wkrętami. 

Pod "domkiem" jest coś jakby szuflada, która miała być pierwotną piaskownicą, ale strasznie mała i płytka mi się zdawała, więc postanowiłam ją wykorzystać jako schowek na zabawki. Dna nie posiadała jednak wcale, więc przybiłam tam kawałek płyty osb.

Zanim piasek został wsypany i wstążka inauguracyjna przecięta ;) pożyczyłam od mamy starego Łucznika i uszyłam małe zasłonki, które w razie czego będą Gutka chronić od słonka w jego "domku" i podwiesiłam (na włóczce, drucika niestety nie znalazłam;) lampki, które kiedyś wygrzebałam na przecenie w nomi :) Lampki są solarne i kiedy się ściemnia na dworze, przyświecają kolorowo dziecku w zabawie :)


 I taki oto efekt uzyskałam :)
Grunt, że Gutek lubi się tam bawić :)

To jeszcze na koniec ekspresowy przepis na makaron z cukinią - ulubiony mojego syna.


  • 2 -3 cukinie
  • 1 duża cebula
  • 3-4 ząbki czosnku
  • koperek / natka pietruszki
  • sół + pieprz do smaku.
  • ulubiony makaron.
  • 2 naturalne serki ostrowia (lub twój smak z piątnicy lub philadelphia)
Cebulę kroimy w kostkę, czosnek drobno siekamy (przeciskamy przez praskę) i szklimy na patelni.
Cukinię dokładnie myjemy i ścieramy na tarce na grubych oczkach. (młodą cukinię śmiało można trzeć ze skórką) i dodajemy do  cebuli i czosnku.
W międzyczasie wstawiamy wodę na makaron i gotujemy kluseczki według przepisu na opakowaniu.
Kiedy cukinia zmięknie, gasimy płomień i dodajemy serek, który pod wpływem ciepła rozpuści się, ale nie zważy. 
Solimy i pieprzymy do smaku, a także dodajemy ulubione zioło (Gutka to koperek;) i gotowe.



* z doświadczenia wiem, że najlepszy jest serek Ostrowia. U mnie niestety, coraz trudniejszy do zdobycia. Zastępuje go więc Twoim Smakiem (Piątnica), ale można też użyć Philadelphi, tylko skład i cena tego ostatniego mnie zniechęcają :)
* odradzam stosowanie innych serków. Może wam z nich wyjść skwaśniała niespodzianka, nie do zjedzenia :)
* Te składniki to baza. Można pokombinować z papryką lub na przykład suszonymi pomidorami. Gutek jednak uwielbia tę wersję.

Tyle na dzisiaj.
Uffff.
Burza minęła i zrobiło się bardziej rześko, bo przez ostatnie dni to masakra była. Straszny skwar i do tego ani kropelki deszczu... echhh :)

5 komentarzy:

  1. Widzisz jak to dobrze mieć fach w ręku!;) Doskonale zmodernizowaliście piaskownico-domek. Najważniejsze, że Gospodarz zadowolony!:)))

    OdpowiedzUsuń
  2. Pomysł z piaskownicą i tym "domkiem" jest nieziemski! Nono widzę, że masz niezłe zdolności BUDOWLANE :d

    OdpowiedzUsuń
  3. Myso, Ty kobieto renesansu, czego Ty nie potrafisz??? :) Piaskownica bombowa a do tego makaronu już mi ślinka leci :)) wypróbuję na dniach na pewno :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ta piaskownica jest cudna! :)
    Pięknie ją zrobiłaś.
    Się nie dziwie, że Gutek zachwycony :)

    Mój Mały nie lubi za bardzo siedzieć w piachu. Żal byłoby gdyby taka stała nie używana.

    OdpowiedzUsuń
  5. Dziewczyny, dzięki :)
    Gutek zadowolony - to najważniejsze.
    On jest dzieckiem piasku - od niemowlęcia go ciągnęło, stąd moje zaangażowanie :)
    Pozdrowionka dla Was!

    OdpowiedzUsuń

Dzięki! :o)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...