środa, 16 stycznia 2013

Woreczek na klamerki

U Was też tyle śniegu dokoła? My dwa razy już dzisiaj odśnieżaliśmy i śmiem twierdzić, że to jeszcze nie koniec :)

Wyjątkowo cały tydzień spędzamy w trójkę w domu. M odbiera zaległy urlop, Gutek chory, a ja.... ja to norma :)
Powiem Wam, że troszkę mi przez to dezorganizują mój dzień, przez co nabieram coraz większych zaległości w blogowaniu, czytaniu i odpisywaniu na @. Nie mogę się zatem doczekać następnego tygodnia! :)


Nie ma jednak tego złego....
w przypływie natchnienia usiadłam wczoraj wieczorem i uszyłam sobie woreczek na klamerki do bielizny (vel. spinacze;) Zamysł ogólnie był taki, że muszę pozbyć się rozwalającego się koszyka, w którym do tej pory się znajdowały. Ma to być estetyczne i możliwe do zawieszenia na suszarce.... bo póki jest zima, to suszarka stoi w jednym miejscu, ale jak tylko zrobi się cieplej, to zacznę z nią śmigać z góry na dół :)
W związku z tym, zasięgnęłam inspiracji u wujka gugla i wyszło mi coś takiego:


To jednak nie wszystko :)
Dzisiaj kapnęłam się, że mam jeszcze takie dwie ośmiornice z rozkładanymi ramionkami, na których zazwyczaj suszę majtki i skarpetki. I tego nie przewidziałam w mojej "torebce" :)
Wymyśliłam więc, że uszyję jeszcze jeden worek. Większy. Z dwoma przegródkami, także za jakiś czas możecie się spodziewać kolejnego wpisu na ten temat :)
A ten woreczek na coś na pewno się przyda. Macie jakiś pomysł? :)
Potrzebuję jednak weny, która poszła sobie precz! :)
Zawsze tak mam z szyciem... coś sobie umyślę, rozkładam sprzęt (starego, maminego Łucznika), wkurzam się strasznie, bo fatalnie mi się na niej szyję, także jak w końcu coś zrobię, to muszę mieć trochę czasu na ochłonięcie :)
Dobra, zamykam się już i zmykam do zapisków :)

jeszcze ją tylko muszę wyprać, żeby nabrała trochę domowego looku :)

8 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Dzięki Simero! :)
      Ale wiesz, że jakbyś się tak z bliska przyjrzała, to mnóstwo niedociągnięć jest?! :)

      Usuń
  2. Może to być woreczek na wieszaczku z przeznaczeniem na podkolanówki i stopki. Te cienkie, z lycry (jak rajstopy). Bo podkolanówki i stopki zawsze się pętają między skarpetami i łatwo je pozaciągać szperając w kulkach skarpet (o ile zwijasz w kulki) :))
    Ja mam plastikowy, duży worek, zapinany na zamek, to jest pokrowiec na wełnianą poduszkę - ale, że ma też duże ucho to po prostu wisi w garderobie, między moimi bluzkami zawieszony przez to ucho na haku od wieszaka i trzymam w nim zwinięte rajstopy, podkolanówki i stopki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na tą drobiznę mam woreczki takie materiałowe, co się w nich biustonosze pierze.
      Przy przeprowadzce znalazłam ich całą masę (nie wiem skąd) i mogłam posegregować nam bieliznę. Tą nieużywaną teraz (np. kąpielówki) czy stopki mam właśnie pochowane do tych woreczków :)
      Na to mi się dzisiaj pojawił pewien pomysł... może spinki, wsuwki i opaski tam pochowam i niech dynda na kalafiorze w łazience :) ALe jeszcze na stówę nie wiem :)

      Usuń
  3. No no! Kochanieńka! Jestem pod wrażeniem! Pięknie wyszło :) I komoda piękna (taka w moim stylu), taka mi się marzy, ale póki co nie miałabym jej gdzie postawić :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pięknie wyszło o ile się patrzy z daleka :) ale nie czepiam się już siebie :)
      komoda wielka... ale o dziwo jakaś takaś niepojemna ;)

      Usuń
  4. Zapraszam serdecznie po wyróżnienia :)

    OdpowiedzUsuń

Dzięki! :o)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...