wtorek, 5 lutego 2013

Wyróżnienie i ciąg dalszy schodów

W zeszłym tygodniu Ania Rządkowska odznaczyła mój blog "w mysiej norze" wyróżnieniami, za co bardzo serdecznie jej dziękuję :)



Tak naprawdę to "w mysiej norze" to jest mój drugi blog. Od trzech lat prowadzę bloga, w którym opisuję swoje życie codzienne i to tam jest miejsce na więcej "o mnie"
Wielokrotnie na tamtym blogu brałam udział w różnych zabawach i odpowiadałam na różnorakie pytania... dlatego nie wiem czy wypada mi się powtarzać. Jeśli ktoś jest bardzo ciekaw mnie samej, to zapraszam tutaj. Właśnie biorę udział w wyzwaniu fotograficznym! :)
Niemniej jednak, jako że to pierwsze wyróżnienie dla mojej norki, to spieszę z odpowiedziami na pytania od Ani i kłaniam się jeszcze raz w podzięce :)

1. Jak rozpoczęła się Twoja historia z tworzeniem?
nie pamiętam. to mi siedzi w genach :) po mamusi zamiłowanie do dziergania, po tatusiu zaś do większych i poważniejszych projektów ;) od małego kombinuję, bo moje ręce nie znoszą próżni :)
2. Jak długo już tworzysz?
mam wrażenie, że całe życie :) czyli 32 lata :)
3. Może chcesz się czymś pochwalić?
generalnie jestem skryta i nie lubię się chwalić :)
4. Jakie cechy Cię charakteryzują?
cierpliwość, skrytość, nieśmiałość, poczucie humoru
5. Czy spełniło się już jakieś Twoje marzenie?
tak. mieszkam we własnym domu z mężem i synkiem.... mamy jeszcze trochę miejsca, pasowałoby je jakoś zagospodarować ;)
6. Jesteś skowronkiem czy sową?
zdecydowanie skowronkiem. Najlepiej mi się pracuje i myśli z wypoczętą głową :)
7. Twoje motto
każda minuta jest szansą by coś zmienić - z jakiegoś filmu ;)
8. Co jest dla Ciebie ważne w życiu?
rodzina i zdrowie
9. Realista czy marzyciel?
w życiu realista w tworzeniu uparta marzycielka
10.Gdzie mieszkasz?
w małej mieścinie na Podkarpaciu
11. Aniołek czy diabełek?
aniołek z diabłem za skórą :)

Ci co już mnie znają wiedzą, że niemal w każdej zabawie łamałam zasady więc i tym razem nie może być inaczej.... blogów, które chciałabym wyróżnić jest tak dużo, że nawet nie będę wymieniać każdego z osobna. Proszę się częstować wedle uznania ;)

*

Obiecałam Wam w ostatnim poście, że ujawnię kilka szczegółów a propos schodów w moim domu.
Nasz pomysł wciąż jest realizowany i jeszcze wielu rzeczy brakuje, ale wstępnie mogę Wam o nim opowiedzieć.
Bazę stanowią u nas takie kolory:


złoty dąb - stopnie schodów i poręcze
biały - to sufit, wszelkie listwy wykończeniowe (sufitowe i podłogowe), tralki i podstopnie
stalowe magnolie - ściany

Dodatkowo jedną, tę najwyższą ścianę, gdzie schody mi zakręcają, chcę obić dość szeroką boazerią, pomalowaną na biało, a w jej środek wbudować lustro, tak, żeby powiększyć optycznie przestrzeń i dodać trochę światła.
Dlaczego boazeria?
Hmmmm
A bo tak :)
Najpierw wymyśliłam tapetę, ale jakoś stwierdziłam, że to mało. Potem pomyślałam o kamieniu, ale w grę wchodziła goła cegła, albo biały kamień, który nawet znalazłam ładny, ale M powiedział, że nie podejmie się położenia go (szerokie fugi;) a zwykłe piaskowcopodobne coś to nie dla mnie. Ja muszę oczywiście mieć coś, czego nie ma nikt ani w rodzinie, ani wśród znajomych ;)
Cegła też odpadła, bo za mało miejsca tam mamy i za mało światła.
Zdecydowałam się więc na deski. Oczywiście jeśli o mnie chodzi, to boazeria musi choć liznąć szczyptę Skandynawii, stąd będzie biała.... a pozioma dlatego, bo ściana jest bardzo wysoka i muszę ją nieco "skrócić" :)
   





  1. kolorystyka
2. boazeria
3. lampa, ikea
4. różnorakie ramki na zdjęcia
5. kinkiety do podświetlenia obrazów - italuks
6. lustro

8 komentarzy:

  1. Mysko jak chcesz moge Ci podesłać zdjęcia moich schodów a na ścianie tej długiej mam kamień:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o! jasne! dawaj! teraz szukamy drewna/stolarza/desek i nie możemy znaleźć :-/ więc ten kamień jeszcze nie jest przesądzony :)

      Usuń
  2. Bardzo fajnie się to zapowiada. U mnie schody zwyczajne całkiem. Na ścianie nie dorobiłam się nawet galerii :) Czekam niecierpliwie jak to będzie u Ciebie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spoko kochana, ja też jeszcze się nie dorobiłam :)
      Jeszcze troszkę musicie poczekać, utknęliśmy przy deskowaniu i ani ruszy dalej! :)

      Usuń
  3. Mycha, biały kamień masz: kwarcyt Frozen Ice i Bianco Calabria - tzw. wąskie paski. Układa się bezfugowo.
    http://www.marmurowe.pl/waskie-paski-grzybki.html

    Te paski są w kształcie Z, tzn. że łączenie poszczególnych elementów nie będzie widoczne.
    Musiałabym może fotę albo rysunek zrobić. Na zdjęciach są ułozone elementy cięte prosto, bo niedawno wprowadzili Z-type.
    Są ŚNIEŻNOBIAŁE. Dokładnie jakby zwarty, mrożony śnieg bo nieco się mieni (mika). Oczywiście jak to naturalnym kamieniu bywa zdarzają się pojedyńcze wtrącenia lekko szare lub kremowe ale dzieki temu widać, że to nie jest jakiś gipsowy odlew tylko prawdziwy kamień. Czysta natura.

    To nie jest chińskie dziadostwo, te elementy są grube i ciężkie, porządnie zrobione. Dlatego koszt jest znacznie wyższy niż czegoś podobnego w Leroy czy Castoramie.

    Żeby to zobaczyć na żywo trzeba zadzwonić do tej firmy i zapytać o najbliższego dystrybutora w waszej okolicy. Podejrzewam jednak, że to będzie mój zakład pracy :P bo ludzie z Cieszyna do nas jeżdżą :) hehe, na południu jesteśmy chyba tylko my.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Frozen Ice masz po 249 zł brutto za m2, to jest świetna cena jak na tego importera.
      Ostatnio klient to to kupował u mnie po 360zł. Kupił prawie 20 m2.

      Usuń
    2. sorry Figa, nie dostaję powiadomień o nowym komentarzu na @, nie wiem dlaczego i nie widziałam, że pisałaś.
      Znaczy dostaję, ale tylko co piąty ;)

      Zamówiłam już deski, bo w końcu znalazłam na tyle długie i szerokie....
      kamień był dla mnie takim "w razie czego"
      Tak czy śmiak, nie stać mnie na tak drogi, który mi poleciłaś i wolałabym podróbkę jak już :) Chodzi mi o efekt wizualny, a nie o ciężar (tak naprawdę wolę do wnętrz te lżejsze, w razie gdyby któraś płytka chciała odlecieć na moje dębowe schody;)
      Ściana może nie jest jakaś super szeroka, ale wysoka i obawiam się, że musiałabym kupę kasy na nią wywalić - kasy, której nie mam.
      Chcę kiedyś jeszcze taką ścianę (już wiem, że drewnianą) zrobić w salonie, tak, żeby cała moja wizja domu w stylu zalatujący Skandynawią była spójna. A to już by nas wykończyło do reszty, bo salon mamy spory ;)
      Będzie biała boazeria :)
      Ale dzięki za fatygę :)

      Usuń
    3. Nie ma sprawy. Polecam się na przyszłośc :))

      Usuń

Dzięki! :o)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...