piątek, 1 marca 2013

Zażółciło się

Nastał ten moment w roku, że każdemu doskwiera brak koloru na zewnątrz. 
Biało-czerwony świąteczny czas trzymał mnie jakoś w pionie, a kiedy przyszedł czas, że wszystkie te ozdoby należy pochować, to zrobiło mi się tak jakoś nijako. 
Zrobiłam trochę ozdób w kolorze lilaróż ze względu na dwie donice wrzosów, które wciąż mi kwitną.... ale to nie było to. 
Chwilę się zastanawiałam jaki kolor powinien zostać tym przewodnim, aż w końcu wymyśliłam!
 Zaczęłam kombinowanie od kuchni, która jest właściwie biało(meble)-popielata(ściany). Bardzo lubię połączenie tych dwóch barw z żółtym. 
Kilka razy przestawiałam różne przedmioty i zmieniałam dodatki, aż w końcu uzyskałam to, co chciałam :)


2 kanki na mleko są nabyte w drodze spadku po babci :) Biała, została białą, a żółtą pomalowałam bo wcześniej była brzydka szarobura i bardzo poobijana 
[malowałam farbą akrylową do drewna i metalu 3 warstwy, delikatne przeszlifowałam dla wyrównania powierzchni i pomalowałam po raz czwarty]
[farbę do swoich durnostojek najczęściej kupuję białą i mieszam z barwnikami]

Jak już zrobiłam kuchnię na żółto, to reszta poszła jak z płatka :)




Prawda, że od razu się człowiekowi wiosenniej zrobiło? :)
Tym bardziej, że właśnie sypie u mnie deszcz ze śniegiem i zaliczam kolejny powrót zimy.... no tak w marcu jak w garncu :)


Poniżej przedstawiam Wam jeszcze kilka inspiracji, które są bardzo "moje"

via

Tibi designer Amy Smilovic Living Room by Bruce Shostak

Deborah Needleman's Bedroom

A jak Wam podoba się takie połączenie barw?

15 komentarzy:

  1. Wygląda super. A nam dziś ekipa drzwi wymienia, wszędzie jest syf a ja w tym siedzę i nie ma jak się ruszyć- to wiesz co robię z nudów :) czytam od początku Twój onetowy blog, bo ja Ciebie czytam od momentu jak jesteś na blogspocie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha, toś sobie zajęcie znalazła! :)

      Usuń
    2. Wcale nie narzekam :) Jestem na czerwcu 2010, tylko kucze to wpisywanie numerków i logowanie odstrasza od komentowania. A wiesz jak to się siedzi, niby u siebie w domu ale nie ma jak się ruszyć żeby nie przeszkadzać. A syf taki, że głowa mała- ale dziś skończą, już się nie mogę doczekać sprzątania- nie to, że jakaś nienormalna jestem, ale ja już chcę mieć czysto!!!

      Usuń
  2. wszystkie wpisy z onetu skopiowałam do blogspota! :)
    Ja tam już prawie nie zaglądam i boję się, że za jakiś czas usuną mi bloga :)
    No, przy drzwiach to wiem jaki syf się robi... ale za to jak już sobie pójdą i posprzątasz, to będzie piknie! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A faktycznie to ja zacofana jestem i nie zauważyłam tego, ale cóż w końcu ciemna blondynka ze mnie :D
      A z tymi drzwiami to już zaczyna się piknie robić, a dopiero są futryny i 2 drzwi :D

      Usuń
  3. Mysko pięknie! Żółty to taki radosny kolor. Mój Antonio, wybrał sobie właśnie żółty kolor do pokoju, bo ma być słonecznie jak to on ujął. I z tego co widzę to kanapa całkiem, całkiem się prezentuje:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Katiuszko, mój Gutek uwielbia żółty i chciał mieć wszystko żółte w swoim pokoju :)
      Co do kanapy to hmmmm.... jakoś nie chcą się ułozyć te pokrowce, nie wiem czy im to minie z czasem czy nie.... na razie są, ale wciąż marzą mi się nowe meble w salonie! :)

      Usuń
  4. Ehem, ehem - jakie to wszystko ładne... Mysko... A u mnie? Dziury w ścianach zalepione taśmą, listwy podłogowe wyrwane wraz z gwoździami, egipskie mazusy na ścianach tu i ówdzie, połamany stołek w łazience, pourywane listewki w roletach okiennych... - i zero czasu by cokolwiek ulepszyć, naprawić, zrobić piękniejszym... Nie chce mi się, nie mam siły ani możliwości - zresztą Maks zniweczy wszystko w jednej sekundzie. Kolor żółty - pożądany obecnie na gwałt!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to kobieto trza było tak od razu. na wakacjach skrzyknę się z lilijką bo ona też lubi takie rzeczy i wpadniemy do Ciebie jako ekipa remontowa! :)
      Na Maksymalnego też znajdzie się sposób.... a może już niedługo mu przejdzie? :)

      Usuń
  5. Kanki przepiękne, no bardzo pożądane przeze mnie by Ci one były.:) I co ja mam teraz biedna zrobić. Pójdę spać z tymi kankami w głowie.;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kanki mam trzy tylko nie wiem gdzie ta trzecia.... chwilowo się gdzieś zapewne przede mną ukryła :)
      Kanki przed nocą wybij sobie z głowy. chłopa obok masz! :)

      Usuń
  6. Bardzo mi się podoba. Masz do tego rękę i gust.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cieszę się Meg, że ci się podoba :)
      O gustach się ponoć nie dyskutuje więc nie będę tego robić :)

      Usuń
  7. Ależ przyjemnie w tym Twoim domostwie ^^ Szczerze przyznam, że zainspirowałaś mnie tym połączeniem trzech kolorów :) Na pewno wprowadzę takie trio u siebie. Dostanie się kuchni bądź pokojowi dziennemu - jeszcze nie zdecydowałam ;)
    Pozdrawiam wiosennie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. aaaaa, no nareszcie ktoś się czymś zainspirował ode mnie!! :)))))
      pokażesz efekt u siebie?

      Usuń

Dzięki! :o)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...